Dreamhost downtime | lifehacked

admin25th Feb 2007Archives,

Dreamhost. Przez wielu nazywana najlepszą firmą hostingową świata. Wielu również zarzuca im częste downtime’y. Ja sam takiego doświadczyłem w jakiś miesiąc po podpisaniu umowy, dziś zdarzył się drugi. Ale chwileczkę! Jak się ma kilkaset serwerów (teraz ok. 400 jeśli dobrze pamiętam), a któryś z nich padnie na godzinę w tygodniu, to rzeczywiście rocznie mamy 52 godziny bez dostępu do usług. Ale przy 400 serwerach – jaka jest szansa na to, że padnie akurat nasz? Przy założeniu, że każdy musiałby paść, to rocznie będziemy musieli przeżyć (o zgrozo!) 13 minut bez serwera (link).
Dzisiaj, w związku z awarią zasilania w datacenter w którym stoją główne routery – padło zasilanie – pierwszy raz awaria dotknęła wszystkich. Rzeczywiście: 10przykazań, mój blog, patrys, zar czy piko – wszyscy ucierpieliśmy. Ale śledząc dreamhoststatus.com dopatrzyłem się jednego bardzo sensownego komentarza, który dla mnie zakrawa o lifehacking:

Kevin wrote:
[...] Everyone thinks their site is vital. I get two million hits a month and I don’t have my knickers in a knot over this outage. Relax… get some fresh air… play with the dog… Sitting here, wringing your hands and whining about the ten bucks a month you’re paying isn’t helping anyone. [...]

Ja tak zrobiłem. Dotleniłem się podczas spaceru z psem po parku. Thanks Kevin!
Teraz dreamhost znowu działa i mogę go dalej polecać znajomym.

[tags]dreamhost, hosting, lifehacks[/tags]